Wojciech Ferens ma 19 lat, jest siatkarzem Czarnych Radom. Aktualnie jest uczniem Szkoły Mistrzostwa Sportowego w Spale, lecz pierwsze siatkarskie kroki stawiał pod okiem radomskiego szkoleniowca - Krzysztofa Jaskulskiego. Specjalnie dla serwisu Czarni.Radom.pl opowiedział o planach na przyszłość, zdawanej w tym roku maturze i sportowych marzeniach.
- Ćwierćfinał Mistrzostw Polski Juniorów już za nami, powierzony Wam cel został wykonany, awansowaliście do półfinału z pierwszego miejsca. Dla Ciebie jednak najbliższe dni nie będą czasem odpoczynku, bo już w najbliższą sobotę czeka Was ligowy mecz z silnym Jokerem Piła...
"- Na całe szczęście nauka w SMSie przyzwyczaiła mnie do takiego trybu życia. Jestem jeszcze młodą osobą, więc organizm dość szybko się regeneruje. Oczywiście w żadnym spotkaniu nie mam zamiaru odpuszczać. Wręcz przeciwnie - zawsze będę starał się grać "na maksa", nawet jeśli organizm będzie temu przeciwny (śmiech). "
- Podczas turnieju ćwierćfinałowego MP w miniony weekend bardziej spostrzegawczy kibice dostrzegli na trybunach trenera Jadaru Radom - Jana Sucha. Według nieoficjalnych informacji to właśnie Ty byłeś głównym obiektem jego zainteresowań. Czy masz już jakieś plany związane z Twoją grą w przyszłym sezonie, po skończeniu nauki w SMSie?
"- Sprawa mojej przyszłości pozostaje całkowicie otwarta. Dla mnie gra w PlusLidze jest ogromnym marzeniem i szansą rozwoju, ale nie chcę teraz niepotrzebnie spekulować. Wszystko jest jeszcze przede mną. Na razie głównym celem jest zdanie matury."

- Przywołałeś temat matury. Jak udaje Ci się godzić tak częste treningi i mecze z nauką do egzaminu dojrzałości?
"- Przyznam, że nie jest łatwo. W Spale naprawde ciężko pracujemy i niestety czasem zmęczenie przeszkadza mi w skupieniu się na nauce. Dlatego, gdy tylko jestem w domu i mam chwilę wolnego czasu, przeznaczam go na edukację. Również w podróżach na mecze dużo czytam i powtarzam potrzebne wiadomości. Sprawa wykształcenia jest dla mnie równie ważna jak gra w siatkówkę. Chcę to wszystko jakoś pogodzić i mam nadzieję, że mi się uda. Staram się być optymistą."
- Jeśli już zaczęliśmy rozmawiać o edukacji to podążę dalej w kierunku tego tematu. Po zdaniu matury zamierzasz kontynuować naukę na studiach, czy zdecydowanym priorytetem jest dla Ciebie gra w siatkówkę?
"- Chciałbym pogodzić grę w siatkówkę ze studiami. Będzie to oczywiście zależne od klubu w którym się znajdę po ukończeniu Szkoły Mistrzostwa Sportowego. Mam nadzieję dostać się na ekonomię, bądź kierunki związane z geografią i językiem angielskim. Powoli zaczynam coraz więcej nad tym myśleć, lecz wszystko zależne będzie od wyniku matury. "
- Od bieżącego roku szkolnego w SMSie pojawiło się dwóch wychowanków Czarnych - Bartek Grzechnik i Kuba Wachnik. Jak z perspektywy bardziej doświadczonego kolegi ocenisz ich postępy?
"- To dla nich duża szansa i tylko od nich zależy jak ją wykorzystają. Mają potencjał i chęci do pracy i wydaje mi się, że ich praca idzie w dobrym kierunku. Sam nie wiem jak to ocenić, gdyż nie czuję się osobą, która możę to robić, ale życzę im jak najlepiej i wierzę, że rozwiną swoje umiejętności do naprawde wysokiego poziomu."

- Aktualnie najsłynniejszym wychowankiem Czarnych jest Robert Prygiel, który zanotował wiele występów w kadrze Polski, reprezentował ją także na Igrzyskach Olimpijskich. Chciałbyś pójść w jego ślady? I tym razem wcale nie pytam o transfer do Jadaru.
"- Robert był zawsze osobą, którą ceniłem. Mimo że gra na trochę innej pozycji to często podziwiałem jego zagrania. Oczywiście marzy mi się podobna kariera co jego, lecz wiem, że czeka mnie jeszcze ogrom pracy by osiągnąć choć niewielką część tego co on. Dołożę jednak wszelkich starań by to osiągnąć i miejmy nadzieję, że to się uda."
- A masz swojego sportowego idola, na którym zawsze chciałeś się wzorować?
"- Zawsze podziwiałem Dawida Murka. To klasowy zawodnik, który zawsze walczył do końca i nie raz zachwycał swoją grą. Chciałbym w pewnym stopniu grać tak jak on. Na pewno będę na to ciężko pracował."

- Na koniec pytanie, które ciekawi wielu młodych (i z pewnością nie tylko) kibiców. Jakie to uczucie wystąpić z Orzełkiem na piersi? Chyba każdy młody chłopak, niezależnie od uprawianej dyscypliny sportu marzy, aby reprezentować swój kraj. Póki co jest to kadra juniorów, jednak z pewnością myślisz o dorosłej reprezentacji?
"- To naprawde niesamowite uczucie. Słyszeć Mazurka Dąbrowskiego w momencie gdy stoi się na parkiecie, a za chwilę ma się zacząć zmagania by reprezentować Polskę jest czymś niezapomnianym. Dla mnie to spełnienie marzeń, choć nie chcę pozostawać tylko na tym, ale dalej się rozwijać. Seniorska kadra to wyzwanie na które składa się praca, wyrzeczenia i prezentowanie pewnego poziomu. Zrobię wszystko by próbować zrealizować te cele, lecz dla mnie to nadal strefa marzeń."
- I spełnienia właśnie tych marzeń Ci życzę. Dzięki za rozmowę.
"- Ja również dziękuję."
Rozmawiał Wojciech Głód
|