Juniorzy Czarnych odnieśli kolejne zwycięstwo w Turnieju Ćwierćfinałowym Mistrzostw Polski rozgrywanym w Radomiu. Tym razem z parkietu na tarczy zeszła drużyna Skry Bełchatów. W innym sobotnim spotkaniu Kęczanin Kęty w trzech setach rozprawił się z zespołem świdnickiej Avii.
Mecz rozpoczął się od asowej zagrywki gości, jednak żadna z drużyn w początkowej fazie spotkania nie potrafiła uzyskać znaczącej przewagi. Przy stanie 13:11 dla Radomian trener Marek Kwieciński poprosił o przerwę. Odniosła ona zamierzony skutek, bo chwilę po niej zespół bełchatowskiej Skry zdobył 3 punkty i wysunął się na prowadzenie. Podopieczni Andrzeja Sitkowskiego tanio jednak skóry nie sprzedali i wygrali ostatecznie premierowego seta do 24.
Drugi set zaczął się znakomicie dla siatkarzy z Radomia. Już przy stanie 3:0 trener Skry zmuszony był prosić o czas. Bełchatowianie wyszli jednak z początkowych opresji i kilka minut później na tablicy wyników po skutecznym ataku Miłosza Hebdy widniał stan 11:8 dla gości. Młodzi zawodnicy z Radomia pokazali jednak, że są klasowym zespołem i głównie za sprawą skutecznie funkcjonującego bloku zwyciężyli drugą partię 25:23.

Trzeci set z początku był bliźniaczo podobny do dwóch poprzednich. Wynik cały czas oscylował wokół remisu. W końcówce jednak więcej szczęścia mieli juniorzy z Bełchatowa i wygrali tę odsłonę do 22.
Czwarta partia była małym odzwierciedleniem całego sobotniego widowiska - wyrównana, zacięta i przy dodatku ogromnych emocji wygrana przez Czarnych. Mecz zakończył atak Miłosza Hebdy w bandy reklamowe.

- Mecze ze Skrą Bełchatów zawsze są prestiżowe, dlatego cieszymy się z tego zwycięstwa, tym bardziej, że nie było ono łatwe. Po dwóch pierwszych setach moi zawodnicy myśleli, że będzie "szybko, łatwo i przyjemnie", ja wiedziałem jednak, że nic bardziej mylnego. Taktycznie byliśmy dobrze przygotowani, siatkówka młodzieżowa ma jednak to do siebie, że taktykę można w trakcie meczu odłożyć delikatnie na bok. Były jednak momenty, że graliśmy dobrze blokiem, były też takie, gdzie tym elementem nie pracowaliśmy w ogóle. Podsumowując - muszę powiedzieć, że był to fajny mecz i bardzo cieszymy się ze zwycięstwa - skomentował na gorąco po meczu dla serwisu Czarni.Radom.pl trener radomskiego zespołu Andrzej Sitkowski.
Jutro ostatnia kolejka ćwierćfinałowych spotkań. W pierwszym meczu - już o 10:00 zmierzą się Skra Bełchatów i Kęczanin Kęty. "Na deser" radomskiego turnieju o godzinie 12:00 na parkiet Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji wyjdą zespoły Avii Świdnik i Czarnych Radom.

CZARNI RADOM - SKRA BEŁCHATÓW 3:1 (26:24; 25:23, 22:25, 26:24)
CZARNI: Skwarek, Gonciarz, Romać, Ferens, Ostrowski, Łapszyński, Filipowicz (libero) oraz Grzechnik, Pszenny,
SKRA: Ignatowski, Koźmiński, Maćkowiak, Hebda, Mroczkowski, Pigłowski, Dembiec (libero) oraz Pacholak
W innym sobotnim meczu: Kęczanin Kęty - Avia Świdnik 3:0 (25:19, 25:22, 25:18)
Piątek: Czarni Radom - Kęczanin Kęty 3:0 (25:23, 25:23, 25:17) Skra Bełchatów - Avia Świdnik 3:1 (17:25, 25:16, 25:20, 25:16)
WG
|